7 grudnia 2021

Dlaczego kredyt we frankach był tańszy?

Dziś frankowicze mierzą się z trudnym wyzwaniem związanym z koniecznością uiszczania znacznie wyższych rat kredytu niż na początku spłaty. Gdy decydowali się na zawarcie umowy, wydawało się, że nic złego nie może ich spotkać. Kredyty frankowe były polecane przez specjalistów, a nawet przez banki. Dlaczego kredyt we frankach był tańszy? Odpowiedź na to pytanie jest złożona.

Od czego zależała opłacalność kredytu we frankach?

To, czy kredyt we frankach jest opłacalny, zależy od poziomu kursu tej waluty. Do momentu, gdy frank szwajcarski był stabilny, kredyty frankowe były niezwykle opłacalne. Dodatkowo polski złoty po wstąpieniu do strefy euro umacniał się wraz ze wzrostem gospodarki. Mało kto uwzględniał jednak, że obca waluta oznacza całkowity brak wpływu na jej kurs. Szwajcaria miała prawo podjąć w stosunku do franka wszystkie możliwe działania. Złotego mogły z kolei spotkać niekorzystne scenariusze. Do tego momentu wielu kredytobiorców zdecydowało się już jednak na zawarcie takiej umowy.

Dlaczego kredyt we frankach był przez długi czas tańszy? Jego kurs przez wiele lat utrzymywał się na stabilnym, korzystnym poziomie. Oprocentowanie kredytów w złotówkach rzędu 20% sprawiało, że taki kredyt był dla licznych rodzin niedostępny. Kredyty mieszkaniowe zawierane w walutach tych krajów, które miały niskie stopy procentowe, były niezwykle atrakcyjne i stanowiły często jedyną szansę na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Uzależnienie zobowiązania od obcej waluty miało przeciwdziałać inflacji. Niskie raty, łatwość spłaty i atrakcyjne koszty finansowania kusiły potencjalnych klientów i sprawiły, że dziś chętnych do wszczęcia procesu frankowego nie brakuje.

Dlaczego sytuacja zmieniła się diametralnie już kilka lat po szczycie popularności kredytów frankowych?

Nagły i niespodziewany wzrost kursu franka szwajcarskiego postawił w bardzo trudnej sytuacji wszystkich, którzy wcześniej dali się skusić wizją taniego kredytu we frankach szwajcarskich. Kurs CHF/PLN w 2008 roku wynosił mniej niż 2 złote.

W kolejnych latach sytuacja zaczęła przypominać samonapędzający się mechanizm. W połączeniu z osłabiającym się kursem złotego, który wypadł z łask inwestorów i kryzysem finansowym, frankowicze mieli się o co martwić. Dziś również nie jest dobrze. Frank szwajcarski wypada bardzo dobrze w gronie największych walut świata, w tym w szczególności w parze z euro. Złotemu nie pomaga z kolei rosnąca inflacja. Nic nie wskazuje, aby sytuacja finansowa osób spłacających kredyt we frankach miała się w najbliższym czasie poprawić.

Czy kredytobiorcy mieli świadomość ryzyka związanego z kredytem frankowym?

Wydaje się, że wielu kredytobiorców nie miało świadomości, z czym wiąże się zaciągnięcie kredytu frankowego i jaką cenę płacą za tańszy kredyt. Pracownicy banków w wielu przypadkach nie tłumaczyli szczegółowo zasad funkcjonowania kredytu ani związanych z nim ryzyk. Podpisywane oświadczenia na temat świadomości zagrożeń w zakresie realizacji umowy miało zabezpieczyć interesy banków. W praktyce jednak trudno uznać je za wiążące, skoro większość kredytobiorców i tak nie rozumiała, co podpisuje.

Nie pomogły również doniesienia medialne. W czasach, gdy za franka szwajcarskiego płaciło się mniej niż 2 złote, dziennikarze wskazywali, że przyszłość osób, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich, rysuje się kolorowo. Przewidywano, że kurs jeszcze spadnie i poziom CHF/PLN rzędu 1,8 zł to tylko kwestia czasu. Doradzano nawet, aby powstrzymać się z wcześniejszą spłatą, jeśli dysponuje się gotówką na ten cel. Taka sytuacja doprowadziła do wzmożonego zainteresowania kredytami frankowymi.

Kredyt frankowy dziś już nie taki tani

Aktualnie statystyki wskazują, że Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, jest blisko 700 000. Największe zainteresowanie tego typu kredytami przypada na okres od 2006 do 2008 roku. W czasie, gdy kurs franka osiągnął poziom poniżej 2 złote, średnia liczba zawieranych umów wynosiła 750 dziennie.

Na początku spłata kredytu we frankach nie przysparzała trudności. Frankowicze płacili każdego miesiąca korzystne raty, na które byli przygotowani. Osoby, które zaciągnęły kredyt w złotówkach, z zazdrością patrzyły na wysokość zobowiązania tych, którzy zdecydowali się na ryzyko. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie.

Tani kiedyś kredyt frankowy to dziś ogromne obciążenie, na które mało kogo stać. O ile kurs CHF/PLN wynosił na początku 2004 roku 3,01 zł, a na początku 2008 roku 2,17 zł, to w 2014 roku wzrósł do poziomu ponad 3,38 zł. Aktualnie za jeden frank szwajcarski trzeba zapłacić sporo ponad 4 złote. Co będzie w najbliższej przyszłości? Trudno przewidzieć, jednak frank szwajcarski prawdopodobnie już nigdy nie powróci do tak niskiego poziomu, jak w czasie największego zainteresowania tego typu kredytami.

Jak nie doprowadzić do poważnych problemów finansowych? Wiele umów frankowych zawiera klauzule niedozwolone, które uzasadniają wystąpienie do sądu z powództwem o stwierdzenie nieważności bądź odfrankowienie umowy kredytu. Z pomocą specjalistów jesteś w stanie wygrać z bankiem i uwolnić się od kredytu.

Po więcej informacji jak unieważnić lub odfrankowić swoją umowę indeksowaną, a także denominowaną do franka szwajcarskiego zapraszamy do kontaktu z naszym zespołem adwokatów i radców pranych, niosących pomoc frankowiczom, pod numerami telefonów: 660 470 989 oraz 664 022 952. Pytanie można kierować również na e-mail: . Na ten sam adres poczty elektronicznej należy kierować umowy kredytowe do bezpłatnej analizy.