Kiedy warto pozwać bank?
Podstawą pozwu nie jest sam wzrost kursu waluty, tylko treść umowy. Znaczenie ma to, czy bank zastrzegł sobie prawo do jednostronnego ustalania kursu, według którego przeliczane są wypłata kredytu i kolejne raty, oraz czy przed podpisaniem umowy rzetelnie poinformował kredytobiorcę o ryzyku walutowym.
Jeżeli umowa odsyła do wewnętrznej tabeli kursowej banku, a zasady tworzenia tej tabeli nie zostały w umowie opisane, mamy do czynienia z postanowieniem, które sądy oceniają jako niedozwolone w rozumieniu art. 3851 Kodeksu cywilnego.
Co zawiera pozew frankowy?
Pozew to nie jednostronicowe pismo — to dokument, od którego jakości zależy przebieg całego postępowania. Przygotowując go, przechodzimy przez cztery etapy.
- Ustalenie roszczenia. Wyliczamy, ile kredytobiorca wpłacił do banku i jaka część tej kwoty podlega zwrotowi przy ustaleniu nieważności umowy.
- Wskazanie klauzul niedozwolonych. Cytujemy konkretne jednostki redakcyjne umowy i regulaminu, odnosząc je do orzecznictwa dotyczącego danego banku.
- Wniosek o zabezpieczenie. W wielu sprawach można wnosić o wstrzymanie obowiązku spłaty rat na czas trwania procesu. Za sporządzenie takiego wniosku nie pobieramy dodatkowej opłaty.
- Wnioski dowodowe. Umowa, regulamin, zaświadczenia o spłacie, a często również opinia biegłego — decydują o tym, czy sąd uzna roszczenie za wykazane.
Analiza umowy przed złożeniem pozwu jest u nas bezpłatna i niezobowiązująca. Jej wynikiem jest informacja, czy w umowie występują postanowienia dające podstawę do powództwa, oraz szacunkowa wartość roszczeń.
